
Zeszłorocznym zakupem (2019), był kolejny zegarek
marki Adriatica. Firma ma szwajcarskie
korzenie i w mojej opinii produkuje wysokiej jakości zegarki. Dodatkowo oferuje je w przystępnej
cenie. Owszem nie jest to tzw. klasa premium zegarków, ale przecież nigdy do
niej aspirowała. To najtańsze przyzwoite zegarki z tzw. SWISS MADE. To drugi
zegarek tej marki w mojej mini kolekcji. Po modelu Adriatica A8202.1115CH nie
miałem wątpliwości, że jeszcze skorzystam z oferty tego producenta.

Zegarek jest zapakowany w standardowe dla firmy zestawienie tj. czarne wsuwane opakowanie z logiem producenta oraz gustowne skórzane pudełko z zegarkiem oraz ściereczką do czyszczenia szkiełka. To drobiazgi, ale zabieg kojarzy się potencjalnemu nabywcy z dbałością o detale i mimo nie wysokiej ceny dla mnie laika również później ten pozytywny efekt nie słabnie.

Zegarek ma typowo sportowy wygląd, ale z racji
połyskującego wykończenia koperty i bransolety jak najbardziej nadaje się do
elegantszych, jednakże trochę mniej formalnych stylizacji. Niekoniecznie nadaje się do białej koszuli i
krawata, ale kolorowa koszula przy sportowej marynarce pasują do niego jak
ulał. Kopera jest dosyć pokaźnych rozmiarów. Koperta zegarka Adriatica A1147.51B3CH ma szerokość 46 mm i jej grubość to 12 mm. W mojej opinii to górna granica,
której przekroczenie powoduje, że zegarek jest zbyt duży i niekorzystnie się
prezentuje na nadgarstku.
Na moim nadgarstku taki
przerysowany wygląd prezentują zegarki Vostok Europe.

Sercem tego zegarka zgodnie z opisem sprzedawcy
jest mechanizm kwarcowy szwajcarskiej firmy Ronda, kaliber 706. Po otwarciu zegarka okazało się, że jest to owszem szwajcarska Ronda, ale 3540.D. Z opisu
producenta wynika, że mechanizm posiada pięć kamieni.

Zalecana bateria to Renata 384. Za drobną komplikację dla amatora uznaję to, że „pozłacany” mechanizm jest dosyć mocno zabudowany. Żeby
wymienić baterię trzeba odkręcić śrubki o dosyć mikroskopijnych rozmiarach i
moje amatorskie śrubokręty bez dodatkowego zaostrzenia mają do tego za grube groty
niestety.


Zegarek posiada utwardzone szkiełko mineralne. To
dobry kompromis, aczkolwiek w zegarkach szwajcarskich nawet tej „tańszej” marki
spodziewałem się szafirowego.

Wodoszczelność zegarka to 50 m - co oznacza, że
zegarek jest odporny na zachlapania, możliwe jest też z nim pływanie
powierzchniowe. To również mnie zaskoczyło, ponieważ niższą wodoszczelność (poniżej
10 ATM) najczęściej spotykałem w zegarkach elegantszych z wrażliwym na wilgoć
paskiem skórzanym. Ten zegarek posiada
zarówno zakręcany dekiel (spotykany przy diverach) oraz stalową bransoletę.
Widać, pomimo tego, nie jest uszczelniony na tyle żeby producent mógł poręczyć
za więcej… Z racji spotykania się z różnymi modelami zegarków dotąd nie zawsze
pisałem o materiale z którego są wykonane. Ten ma kopertę
wykonaną ze stali szlachetnej. Również
bransoleta w całości jest ze stali szlachetnej.

Zegarek posiada datownik na godzinie trzeciej
oraz subtarczę sekundnika na godzinie szóstej. Najdłuższa wskazówka na tarczy
głównej to sekundnik chronografu. Subtarcza na godzinie dwunastej to pomiar
chronografu dokładnością do 1/10 sekundy, natomiast subtarcza na godzinie
dziewiątej to pomiar do 30 minut.
Cyferblat jest bardzo czytelny. Ciemnofioletowe wskazówki na białym tle są wyraźne i ułatwią odczyt. Środkowa część tarczy jest zdobiona wzorem przypominającym karbon, a cyfry lekko mienią się pod wpływem padającego na nie światła.
Cyferblat jest bardzo czytelny. Ciemnofioletowe wskazówki na białym tle są wyraźne i ułatwią odczyt. Środkowa część tarczy jest zdobiona wzorem przypominającym karbon, a cyfry lekko mienią się pod wpływem padającego na nie światła.

Zegarek ma obracany bezel. To rozwiązanie
najczęściej spotykane w diverach, ale przydatne również na co dzień. Można na
przykład zaznaczyć do, którego momentu mamy czas na wykonanie jakiegoś ważnego
zadania.

Kolejną zaletą tego czasomierza jest podwójne
zapięcie bransolety. Z racji dosyć sporych gabarytów zegarka i jego wagi to
bardzo dobre rozwiązanie.

Zegarek w mojej opinii prezentuje się bardzo
dobrze na ręku zarówno do sportowego stroju, jak i mniej formalnej koszuli. Koperta ma spore rozmiary, ale zegarki 40 mm
uważam za zbyt małe, a zegarki 44-45 mm za optymalne na mój nadgarstek. Ten model jest na dopuszczalnym dla mnie pograniczu.
Większego bym nie założył, a ten cieszy jeszcze oko. W mojej opinii prezentuje
się bardzo dobrze i choć ma wyraźnie charakter sportowy, dopuszczalnie
casual to mimo to to jeden z moich ulubionych zegarków. Po prostu nie ma zegarków uniwersalnych … a ten ma w sobie coś, co sprawia, że lubię go nosić.
O marce:
Przedsiębiorstwo
powstał w 1852 roku w Moutelier w Szwajcarii. Początkowo były to dwie firmy
Adria i Adriatica, które połączono siedemnaście lat po zakończeniu II
wojny światowej. Od 1998 roku firma Adriatica ma swoją siedzibę w
miejscowości Dongio i jest własnością spółki PR & A Watch Sagl.
Adriatica jest zrzeszona w Federacji Szwajcarskiego Przemysłu Zegarkowego FHS i stąd dumny napis SWISS MADE. Nie znalazłem jednak informacji o jej szczególnych zasługach (wyjątkowe patenty, czy nowatorskie zegarmistrzowskie technologie).