
4. Z własnych „zapracowanych” funduszy nabyłem pierwszy zegarek marki Festina. Był to model F16101-6 z mechanizmem kwarcowym o delikatnej i nie rzucającej się w oczy budowie. Charakteru dodają mu białe subtarcze na czarnym cyferblacie, ale generalnie czasomierz ten uznaję raczej za typ elegancki do koszuli, niż stricte sportowy. Z racji posiadania jeszcze wtedy stalowego Aquatora padło właśnie na zegarek na pasku skórzanym. Szybko przekonałem się o różnicy i krótkiej żywotności tego rozwiązania przy częstym noszeniu (szczególnie w lato przy wysokich temperaturach). W sumie planowałem kupić wtedy inny model, z nieco większą kopertą i paskiem w fakturę skóry aligatora, jednakże za namową uroczej ekspedientki "młokos" nie kupił zegarka „dla starszego pana”, a potem trochę żałował. Zegarek jednak wiernie mi służy już czternaście lat (od 2006 r.) i choć ostatnio jest bardzo rzadko noszony to swoje odsłużył i nigdy mnie nie zawiódł. Obecnie szuka nowego właściciela, żeby zwolnić miejsce w gablotce. Szerzej model opisuję pod linkiem Festina F16101-6.