Z racji pandemii Covid strona miała przestój ponad roczny, ale po odzyskaniu dostępu (problem spowodowany był zbyt długim brakiem aktywności) postanowiłem kontynuować temat. Szczególnie, że mimo braku wpisów w kolekcji pojawiły się jednak nowe zegarki, które chciałbym przedstawić. Są to zarówno wynalazki z Aliexpresu, jak i japońskie i amerykańskie czasomierze.
W tym wątku przedstawię dziwny przypadek dosyć rzadko oferowany w chińskim portalu i na pniu wykupywany....
To zegarek Shark Army model SAW188. Zazwyczaj jako pierwsze zdjęcie prezentuję firmowe opakowanie i komplet dodatków (instrukcja obsługi, karta gwarancyjna etc.), ale tutaj w skrzynce pocztowej zalazłem tylko kopertę z zegarkiem...
Czy to źle? Chyba nie, bo przecież gwarancje takie są średnio przydatne, a pudełko i tak wylosowałoby w szafie. Zegarki trzymam w szkatułkach z przezroczystym wieczkiem, a przy cenie 46,54 zł z wysyłką i tak dostałem sporo.
Zacznę od tego, że zegarek jest ze stali "szlachetnej" a nie szajsmetalu. Zarówno koperta jak i bransoleta. Przyznaję, że mimo, że lubię masywne zegarki ten to naprawdę odważnik. Dosyć szybko pasek zamieniłem na silikon, a że zegarek jest w konwencji nurka całkiem nieźle to wyszło.
Oczywiście nurkiem nie jest, bo 10 atm i niezakręcana koronka raczej nie zachęcają do podwodnych wojaży w tym zegarku, ale patrząc na cenę to taki materiał wykonania, klasa wodoszczelności oraz obrotowy bezel już robią wrażenie.
Żeby nie było, że tylko chwalę to zaznaczam, że bezel nie centruje idealnie, no i koronka jest dosyć luźna. Samo jej wyciągniecie powoduje lekkie przesunięcie wskazówki.
Sercem tego zegarka jest Miyota 2315 (0 kamieni). To nie wyżyny zegarmistrzostwa, ale jednak Miyota. Werk zasila bateria SR626 a jej wymiana jest dziecinnie prosta. Mechnizm nie jest ani drogi, ani skomplikowany, więc jego ewentualna naprawa będzie nieopłacalna, bo za grosze można nabyć nowy mechanizm (zegarka na ali raczej upolować się już nie da, choć na o-l-x widywałem go za 300 zł....).
Koperta zegarka jest dosyć masywna. Ma szerokość około 46 mm i grubość 14 mm !
Jak widać na załączonym wyżej zdjęciu cyferblat jest czytelny i oprócz wskazania czasu posiada pole dnia miesiąca.
Bardzo ciekawym akcentem jest czerwona wskazówka z logiem producenta.
Jak wspomniałem wcześniej masywną bransoletę (24 mm) zamieniłem na dużo wygodniejszą gumę i zegarek nosi się teraz o wiele przyjemniej. Choć kolorystycznie grałby też z czerwonym, wybrałem bardziej stonowany pod kolor tarczy.
Jak nie trudno się domyśleć luma w zegarku za "cztery dychy" jest słaba, ale przecież nałożenie lepszej nie jest dziś ani szczególnie trudne, ani kosztowne. W internecie jest mnóstwo filmików instruktażowych w tym temacie, natomiast portale aukcyjne oferują sporą gamę niezbędnych produktów.
Podsumowując, zegarek na pewno wart był zakupu, a jak słyszę, że jakimiś kuponami dało radę kupić go za 35 zł to już istne szaleństwo...
TROCHĘ HISTORII:
Tradycyjnie dodaje tutaj zawsze kilka słów o producencie. Trudno jednak w tym przypadku coś konkretnego i ciekawego napisać oprócz tego, że marka pochodzi z Chin i ma pozytywne opinie dla tego krótko produkowanego modelu. Pozostałe produkty tej marki raczej nie ciekawią charakterystyką.