
To mój pierwszym zegarek tego uznanego japońskiego producenta. Czemu prestiżowego skoro zegarki nie kosztują kroci i są ogólnie dostępne w zwykłych salonach? Z dwóch powodów. Po pierwsze marka Seiko jest zasłużona w historii zegarmistrzowskiej. Mechanizmy jej produkcji napędzają masę innych marek. Szczególnie uznane za wysoce niezawodne mechanizmy kwarcowe i automatyczne można znaleźć pod deklem wielu producentów, wcale nie najtańszych modeli. Po drugie każdy model tej marki cechuje jakość w zasadzie maksymalna w danym budżecie zegarka. Paleta czasomierzy jest tak ogromna, że znajdzie dla siebie coś zarówno przysłowiowy Kowalski, jak i pasjonat. Poza tym modele np. Astron to wcale nie takie przeciętniaki. Nie wspomnę już o byłej serii a obecnie osobnej spółce Grand Seiko, której produkty cieszą się dużym uznaniem wśród fachowców.
Ja wybrałem model SSB250P1 w sumie z dwóch powodów. W przedziale cenowym do półtora tysiąca złotych, mimo olbrzymiej oferty, w gust trafia mi kilka modeli. Po drugie szukałem zegarka na pasku, ponieważ był to mój pierwszy zakup internetowy, a nie miałem jeszcze narzędzi i wiedzy o skracaniu bransolet.

Forma w jakiej dostajemy zegarek nie robi wrażenia. Liche kartonowe opakowanie raczej służy do zabezpieczenia na czas transportu w większym pudełku i jeśli ktoś chciałby w nim trzymać zegarek, który nosi to raczej szybko się ono zużyje. Atlantic, Adriatica, a nawet Festina wypadają dużo lepiej. Należy jednak pamiętać, że to zegarek jest kluczowy i tutaj się nie zawiodłem. Po wyjęciu z kartonika cieszy oko.

Jak wspomniałem na początku to był mój pierwszy zakup zegarka przez internet, stąd też budżet ostrożny. W sumie wyszło dobrze. Przesyłka szybka, jakość wysoka, wnętrze oryginalne, ale kilka dni późnej cała oferta Seiko ze strony zniknęła. Nie ukrywam, że nabrałem apetytu na jeszcze jeden model do kolekcji, ale już nie zaryzykowałem, po tym jak sklep odpowiedział, że nie prowadzi już sprzedaży tej marki i nie wie kiedy ją wznowi. W sumie to dziwne, bo inne zacne marki jak Bulova, Citizen, Certina nadal są dostępne...

Wracając do samego zegarka, z zakupu jestem bardzo zadowolony. Z racji tachometru oraz chronografu ma raczej sportowy styl, ale złote zdobienia, elegancka tarcza oraz skórzany pasek łagodzą trochę to wrażanie i nadają mu elegantszego charakteru. Owszem to nie zegarek do garnituru, ale do biegania też nie. Koszula, marynarka, polo to jego przeznaczenie.

Zegarek oferuje wodoszczelność na poziomie 10 bar. To dobry wynik. Można śmiało zegarek moczyć, pływać w nim - choć nie wiem jak na to zareaguje skórzany pasek... Tak czy inaczej samemu zegarkowi wilgoć nie straszna. Zegarek wykonany jest ze stali szlachetnej, co dla tego producenta jest standardem i szukanie stopu nilku tutaj nie ma sensu.
Koperta ma średnicę 46 mm, a grubość około 11 mm. W zegarku zastosowano szkło mineralne utwardzone, co uważam za dobry kompromis.

Pod zakręcanym deklem kryje się kwarcowy mechanizm również marki Seiko cal. 8T63A. Sam dekiel jest bardzo praktycznie rozwiązany i jest standaryzowany w serii. Mimo sporej średnicy koperty (46 mm) dekiel jest mniejszy, przez co nie pojawia się problem z rozmiarem klucza. Bateria (SR936SW) też posiada solidne, ale i praktyczne zabezpieczenie, które nie wymaga specjalistycznych narzędzi do jej wymiany.


Kolejna zaleta to wysokiej jakości skórzany pasek. Świetnie układa się do ręki, nie jest tak sztywny jak u Adriatiki, ale jest masywniejszy niż w Festinach. Mam nadzieję, że jego żywotność też będzie przyzwoita. Jedyne co bym w nim zmienił to zapięcie na motylkowe, ale to szczegół.

Jak już wspomniałem zegarek ten posiada tachometr (zdjęcie powyżej). Oprócz tego na cyferblacie mamy datownik (pomiędzy godziną czwartą i piątą) oraz dodatkowe subtarcze. Ta na godzinie szóstej to po prostu sekundnik. Na trzeciej mamy czas 24 h (przydatny np. dla osób, które mają problemy z ustawianiami daty), a na godzinie dziewiątej wskazanie minutowe chronografu. Dla porządku dodam, że za wskazanie sekundowe tachografu odpowiada niebieska wskazówka na tarczy głównej.

Zegarek uznaję, za bardzo dobry zakup i jako, że fabryczne opakowanie jest raczej jednorazowe Seiko SSB250P1 ląduje do gablotki z innymi czasomierzami.

O marce:
Firma Seiko powstała w 1881 r. W tymże roku Kintaro Hattori otworzył sklep i serwis zegarków w Tokio, a 11 lat później fabrykę zegarów ściennych. W 1895 roku zaczęto w niej produkować zegarki kieszonkowe. W 1913 roku Kintarō Hattori postanowił stworzyć pierwszy japoński zegarek na rękę z linii Laurel. W 1924 roku rozpoczęto produkcję zegarków pod marką Seiko.
Marka ta ma piękną historię. Była kilkukrotnie oficjalnym partnerem igrzysk olimpijskich (Tokio, Barcelona). W 1969 roku Seiko zaprezentowało pierwsze na świecie zegarki z automatycznym chronografem (cal.6139) oraz kwarcowe z flagowej serii Astron.
Dziś Seiko produkuje zegarki kwarcowe, automatyczne oraz solarne. Zegarki z kontrolerem fal radiowych oraz GPS. Posiada też linię słynącą ze szczególnej jakości tj. Grand Seiko, która w 2007 roku stała się samodzielną spółką. Ogromną zaletą firmy jest to, że zegarki opiera na swoich patentach i wyrobach. To własnie mechanizmy tej marki często można spotkać w innych produkcjach np. mechaniczne Invicty, niektóre Bulovy. Magiczny chwyt marketingowy niezawodne Japan Movt często oznacza własnie Seiko.