Kolejnym chińskim zegarkiem/ciekawostką, który zwrócił moją uwagę jest Megir 3006.
To czasomierz o dosyć nietuzinkowym wyglądzie (gabaryty, koronka) i sporym potencjale co do pasków ze względu na sportową żywą kolorystkę tarczy i indeksów.
Z czasem dowiedziałem się, ze to homage innego zegarka, ale przyznaję, że mimo sympatii do czasomierzy po prostu modele w cenie rodzinnego auta są poza moim zainteresowaniem i nie śledziłem takich ofert. Z czasem świadomość rośnie, choć jeśli nawet znane i uznane szwajcarskie marki produkują homage Submarinera, to co dziwić się przemysłowi zza wielkiego muru....
Pierwsze wrażenie jest dosyć pozytywne, co prawda to nie Shark (patrz Shark Army SAW188), ale zegarek prezentuje się ładnie. Druga dobra wiadomość - jest sprawny. Prawidłowo odmierza bieżący czas, prawidłowo działa też chronograf....
Żeby jednak nie było, że jest wspaniale - są też poważne minusy. Pierwszy z nich to pasek. Teoretycznie skórzany pasek o rozmiarze 24 mm jest bardzo niewygodny. Niby układa się do ręki, ale myślę, że plastykowy byłby wygodniejszy w noszeniu. Pomijam już kolorystykę, która nie do końca w mojej opinii pasuje. Po prostu zegarek ten wymaga wymiany paska.
Z racji na to, że zegarek był kupiony raczej z ciekawości, niż dla celów użytkowych lub kolekcjonerskich, wybrałem równie budżetowy silikonowy pasek z zapięciem motylkowym o dosyć bystrym pomarańczowym kolorze. W mojej opinii zegarek zyskał nowy wygląd.
Ciężko jest wypowiedzieć się o mechanizmie tego zegarka. To kwarcowy LANGEXIN model LD53 zasilany baterią SR920SW. Działa już prawie rok i problemów z nim nie miałem. Koperta jest dosyć pokaźnego rozmiaru, którego efekt potęguje blokada koronki.
Producent obiecuje, że zegarek posiada mineralne szkiełko typu Hadlrex. Jak na razie rys nie zaobserwowałem, więc akrylu nie zakładam, czy jest to jednak Hardlex?
Jak widać na dekielku zegarek jest z wykonany z taniego materiału i tylko dekiel jest z stali nierdzewnej.
Wodoszczelność zegarka oznaczono jako 30 m (3 bar), czyli zegarek jest odporny na zachlapania i choć pływać w nim nie polecam to myślę, że w normalnym użytkowaniu lekki deszczyk nie powinien mu zaszkodzić. Z racji zabezpieczenia koronki raczej nie tędy obawiałbym się przecieku (przyciski już nie są tak dobrze zabezpieczone).
Ogólnie zegarek prezentuje się fajnie, dosyć ekstrawagancko, choć jest mocno budżetowym zakupem.
Tarcza ma odcień ciemnoniebieski i wykończona jest szlifem słonecznym. Na godzinie trzeciej subtarcza wskazuje czas 24h, na szóstej sekundy chronografu, na dziewiątej zaś minuty. Ciekawostką małego sekundnika jest to, że jego zerowanie nie powoduje powrotu do stanu początkowego najkrótszym obrotem, ale taką ilością obrotów wskazówki, ile wcześniej zostało odmierzone.
Na koniec luma - bez komentarza. Cena czyni cuda ;-).
Podsumowując to ciekawa zabawka odmierzająca czas. Sportowe wzornictwo przegrywa jednak z niską jakością poszczególnych elementów. Chiński mechanizm też, w przypadku awarii, raczej nie będzie do naprawy, a czy uda się kupić nowy to też duża zagadka. Zegarek daje radochę z noszenia, ale walorów użytkowych ma niewiele (myślę, że po latach niektóre elementy mogą zacząć śniedzieć, niska wodoodporność zaprzecza sportowemu charakterowi, a luma jest po prostu mało przydatna). W piękny słoneczny dzień zegarek świetnie współgra z działkowymi klimatami, bo na plaży chyba by nie przetrwał....